Tyle sie dzieje, ze cinzko bez komputera nadazyc z klikaniem!

Zapraszam wiec na strone wspierajaca bloga na fb, czyli tak zwany fanpage :) Tam najszybciej i najlatwiej cos dodac. Tu natomiast pojawia sie dluzsze teksty, wraz z relacja zdjeciowa, ale pewnie juz po powrocie do Polski, lub jak mnie jakis tajfun zaleje na dluzej co da mi sporo czasu na pisanie ;)

https://www.facebook.com/kesikowadroga

Pozdro z Azji! :)

Reklamy

Cytat dnia, a nawet dwa.

Wciąż zbieram się do uzupełnienia bloga o byłe wpisy… ale wciąż ciężko to zrobić. Tymczasem zabrałam się za nowy projekt :) Podróż będzie połączona z pewnym pomysłem. Jeśli uda się go zrealizować efekty na pewno gdzieś się pojawią :)

Dziś natknęłam się na cytat, a ten wywołał do odpowiedzi inny. Oba po prostu ładne :)

„Cieszył się wędrówką do nieznanych miejsc, oglądaniem nieznanych rzek, a trudy wynagradzała mu pasja poznania” – Owidiusz.
„Istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej.” – Kapuściński.

Buty

Blogowanie w podróży

Nie jest łatwo. Korzystam z WiFi w komórce i nie mogę nic edytować. [Aktualnie jest już poprawione, co zrobiłam 3 miesiące później z komputera w Polsce.] Mój dotykowy ekran w ogóle nie współpracuje. Zapomnę o literce, zamienię jakieś inne albo będę chciała kontynuować zbyt długi wpis, tak jak o Karlskronie, to nic mi się nie uda; ani naprawić, ani dokończyć. Mam jednak nadzieję, że wpisy dadzą radę i będą mniej lub bardziej czytelne :) Tymczasem czas wreszcie spać, ponieważ z rana wsiadamy na rowery i zwiedzamy Kopenhagę :)