Wilno – ostatni przystanek przed Polską

Litwa – pierwsze co przychodzi mi na myśl, to fakt, że nas tam nie lubią. Drugie – to filmy zza żelaznej kurtyny gdzie Rosjanie udają Brazylijczyków, wymalowując swoje ciało na brąz. Trzecie – para naszych hostów, którzy mając po 20 lat poznali się na portalu randkowym, gdzie on pracuje, i zarabia mega gruby hajs. Mieszkamy w apartamentowcu nad jeziorem, pływamy i rozmawiamy o harcerstwie, na poważnie i głęboko. Wilno – to też Republika Zarzecza – abstrakcyjna strefa wydzielona w Wilnie, gdzie panują osobne zasady, gdzie w konstytucji są uwzględnione prawa kotów, gdzie rok rocznie głosują w jakim języku w tym roku dorobić konstytucję, tak by jak najwięcej ludzi mogło zrozumieć prawa rządzące ich republiką :)

170. 171. 172.

Reklamy