Cierpliwość – cecha porządana u podróżnika.

Tak… bez cierpliwości nie ma co wyruszać w autostopową drogę. Niejednokrotnie łapie się stopa dłuższą „chwile”, a niektórzy czekają tygodniami na jachtostopa na Karaiby. Kiedyś psycholog określając moją osobowość (po uzupełnieniu gigantycznego testu… z 300 pytań miał :/) poświęcił jedną stronę opisu na te elementy mojego charakteru, nad którymi powinnam popracować, bo ułatwi to pracę z ludźmi. Wśród nich zalazło się zdanie, bym akceptowała to, że nie wszyscy działają tak dynamicznie jak ja, potrzebują czasu, przemyślenia… a ja jak król Julian – robię coś szybko zanim dotrze do mnie , że to bez sensu ;) , a jeśli tak nie zrobię, to później czasem lata świetlne mijają nim coś się zadzieje. W każdym razie cierpliwość nie jest moją mocną stroną, potrafię się szybko zirytować czy zdenerwować. Plusem jest to, że mi szybko mija.

Łącząc te fakty z autostopowym życiem muszę stwierdzić, że dobrze, że urodziłam się kobietą. W końcu, jakbyśmy o równouprawnienie nie walczyli, kierowcy zawsze się szybciej dla mnie zatrzymają niżeli dla mężczyzny, dzięki czemu, mój niewielki zapas cierpliwości nie przekreślił autostopowego życia ;) Podczas tych kilku wypraw, które odbyłam, nauczyłam się jeszcze jednego – gdy długo czekam na stopa, to zawsze po to, by poznać kogoś wyjątkowego, co daje dodatkową motywację do utrzymania cierpliwości ;) Póki co zawsze się to sprawdzało :)

Kiedyś narzekałam sobie w duchu (bo to raz ;)) , że nie urodziłam się mężczyzną, ponieważ byłabym wolna, mogłabym sama podróżować, mniej się bać, dziarsko podróżować stopem przez świat. Będąc kobietą zawsze uzależniałam swoje podróże od kogoś, by nie jechać samej, bo to bezpieczniej. Tak przynajmniej myślała moja głowa. Później, w magicznym dniu gdy zabrano mi zniżki na PKP, rozpoczęłam podróżowanie samotne stopem. Z każdym razem decyzja o samotnym wyjściu na drogę przychodziła łatwiej, pewniej. Dziś pojechanie na wylotówkę i ruszenie samotnie w drogę autostopem jest dla mnie jak pojechanie rowerem na zajęcia. Normą. Wszystko co siedzi w naszej głowie da się oswoić, a do tego zyskał na tym mój brak cierpliwości – dla samotnej kobiety jeszcze szybciej zatrzymują się samochody :)

VLUU L310W L313 M310W / Samsung L310W L313 M310WDo napisania tych kilku zdań skłoniły mnie dzisiejsze przejścia ze służbą zdrowia… Podsumowując, musiałam odwiedzić jedynie: 2 razy lekarza pierwszego kontaktu, 4 razy ortopedę, raz neurologa, 2 razy gabinet zabiegowy, raz NFZ, 2 razy sklep ortopedyczny i już wtedy można było stwierdzić co mi jest i zacząć leczenie. Mogłam iść od razu na pogotowie, ale dziarsko miałam nadzieję, że samo minie, a jestem zbyt uczciwa by udawać po fakcie, że dopiero co tak twórczo zderzyłam się z futryną…No więc muszę czekać…To dopiero, cholera, uczy cierpliwości! A nie tam jakieś stopowanie przez pustkowia… tam to chociaż się można nacieszyć przyrodą i opalić buźkę :D

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s