PORTUGALIA i ocean – czyli cel osiągnięty!

Tak, tak… to Portugalia nas ciągnęła na wyprawę w ten rejon Europy, to ją chciałyśmy zwiedzić najpilniej i chyba nam się udało ;) Do tego spełniłyśmy kolejne marzenie – wykąpałyśmy się wreszcie w Oceanie! Wcześniej nie było to możliwe ze względu na północne temperatury, ale tutaj… w słonecznej Portugalii? :>

24.Łapiąc stopa z Leon do Portugalii pamiętam, że nadrobiłyśmy trochę kilometrów, bo ludzie chcieli być pomocni, a ja próbowałam im ufać, bo to oni są z tego kraju… ale po tej wyprawie już nigdy nie zwątpię w swoje umiejętności czytania map :D Na pewnym postoju, znów w środku pustyni, zabrał nas kamper z młodymi chłopakami w środku. Średnio mówili po angielsku ale trochę sobie pogadaliśmy :) Młodzi, wysportowani trenerzy tenisa z Madrytu, jechali poserfować na najlepszą plażę w Portugalii, na północy. Nie tam chciałyśmy tego dnia dotrzeć, ale kto by nie chciał z nimi pojechać nad Ocean? ;) A na miejscu zrobiłyśmy fotki poglądowe naszego noclegu – proszę państwa – oto nasz hipsterski namiot :D (a na sznurku obok już się suszą nasze rzeczy ;) )

25. 26.Na miejscu spotkałyśmy się z ich szefem, który prywatnie jest ich kumplem. Ja pouczyłam na gitarze grać naszego kierowcę, a oni chcieli nam pożyczyć swoje deski, byśmy poserfowały w Oceanie. Dla nas wystarczającą radością było skąpanie się w nocnym Oceanie, bo było spontanicznie i na szybko, że nie zdążyłyśmy odczuć zimna ;) Rano już nie udało się tego powtórzyć, siedziałyśmy na plaży, słuchałyśmy szumu fal i podziwiałyśmy przestrzeń :) Z plaży wywieziono nas do miasteczka nieopodal, choć namawiali nas tenisiści na weekend z nimi :) Znam tylko jedną piosenkę po hiszpańsku, więc dłużej już nie można było z nimi grać ;) Natomiast z miasteczka nieopodal bierze nas portugalczyk, ni w ząb nie mówi po angielsku, a portugalskie nie jest aż tak podobny do hiszpańskiego, szczególnie dla takiego początkującego leszcza, jak ja ;) W końcu nasz kierowca dzwoni do syna, by ten powiedział nam po angielsku, że nasz kierowca, ma córkę, która jest sławną, portugalską śpiewaczką operową :) Całą drogę próbował się nią pochwalić. To niesamowite jak nasi rodzice żyją naszym życiem, jak potrafią być z nas dumni :) Wciąż się łudzę, że kiedyś usłyszę od mojego ojca słowa „jestem z Ciebie dumny”, chociaż ze zwykłego „kocham Cię” też bym się ucieszyła, bo niby wiem, że mnie kocha, ale jednak fajnie byłoby to usłyszeć ;)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s