SZCZEPIENIA

Łolaboga! Jestem po pierwszej dawce szczepień i wielu godzinach spędzonych na różnych blogach, forach i stronach. Wypracowałam swoją odpowiedź na pytanie na co i kiedy się szczepić :)

DROGA OD POMYSŁU DO SZCZEPIONKI:

Gdy wymyśliłam, że chcę jechać do Azji to moja mama już z pół roku temu przyniosła mi wydruk gdzie mam się zgłosić po szczepienia, no bo się bała, że oleję temat, hulaj dusza, piekła nie ma, nic mi się nie stanie. Z moim ślimaczym rozpędem zabrałam się do tego w zeszłym tygodniu, a wybywam w lipcu. Okazuje się, że najlepiej rozpocząć szczepienia na 6 tygodni przed wyjazdem. Łodzianin musi zgłosić się do szpitala im. Biegańskiego, uprzednio dzwoniąc pod numer 42-251-62-49 by zapisać się na wizytę, która jest 2-3 dni później. Gdy zjawiasz się na wizycie zaczyna się trochę komplikować ;) Idziesz do punku szczepień – tam zakładają Ci kartę – następnie idziesz do lekarza, od Ciebie bada, wypytuje gdzie podróżujesz i wypisuje jakie szczepienia w danym dniu przyjmiesz – z tą rozpiską udajesz się do kasy by zapłacić za szczepienia oraz wizytę (można kartą :>) i już jesteś gotowy by wrócić do punktu szczepień by Ciebie nakłuli. Szczepień jest wiele, ale niektóre są skojarzone, i przyjmuje się je razem, co jest o tyle ważne, że przy jednej wizycie można pobrać maksymalnie 4 szczepionki (po jednej w każdą kończynę). Gdy szczepionka jest w kilku dawkach trzeba udać się za każdym razem do lekarza, by Ciebie zbadał (badanie jest ważne 24 godziny) i wykupić kolejną dawkę szczepionki oraz zapłacić za tę kolejną wizytę (50 zł). Tak. To droga impreza. Do tego dzień przed wizytą i w dniu wizyty nie wolno spożywać alkoholu, a w dniu szczepień nie należy uprawiać sportu i się przemęczać, dlatego do szpitala jechać rowerem mi nie było wolno, co okazało się po szczepieniu całkiem słusznym posunięciem, z faktu drętwiejącej ręki. Warto też zaznaczyć, że istnieją szczepionki na tę samą chorobę ale różnych producentów, więc ceny przeze mnie podawane nie muszą być aktualne na dziś dzień w każdym szpitalu.

SZCZEPIENIA:

1. Tężec, Błonica, Polio. [70 zł]

Podstawową ochroną, która się przydaje w każdej podróży (ponieważ komu się nie zdarzyło zjeść nieumytego jabłka?) jest szczepienie, które się odnawia co 10 lat – Tężec i Błonica. Ostatnie takie szczepienie powinniście mieć zrobione w wieku 18-19 lat. Ważność mojego kończy się 2 miesiące po planowanym powrocie z wyprawy, więc ponowiłam dane szczepienie przed wyjazdem. Szczepionka kosztuje 30 zł, można jednak przyjąć szczepionkę skojarzoną jeszcze z Polio, której koszt wynosi 70 zł. Po szczepieniu drętwieje ramię, tego dnia nie można uprawiać sportu ani się przemęczać.

2. Dur Brzuszny [174 zł]

Szczepimy się na niego co 3 lata. Szczepionka podobnie jak ta na tężec jest bolesna, więc by oszczędzić moją czwartą kończynę to dziś zrezygnowałam z tego szczepienia, i wykonam je wraz z ostatnią dawką na wściekliznę.

3. WZW A [2 x 149 zł]

Jeśli nie byliście szczepieni na WZW B to również trzeba się doszczepić, ale roczniki 1990 i młodsze mają to w pakiecie na dorastanie ;) Szczepienie na WZW A trzeba odbyć dwukrotnie, druga dawka jest pomiędzy 6 a 12 miesięcy od pierwszej, choć w internetach da się wyczytać, że od 6 do 9. Ufam Pani doktor, ale pojawię się znów za 9 miesięcy. Szczepienie odbywa się raz na całe życie. Jest również taka akcja – „Żółty tydzień” w ramach, którego w pobliskich przychodniach można zaszczepić się na WZW B i podobno trochę taniej. Niemniej w mojej rejonowej przychodni, żółty tydzień jest w przyszłym tygodniu a oni nic o tym nie wiedzą…  Z kolei jeśli ktoś chce się zaczepić na WZW A + B (skojarzona szczepionka) to lepiej by robił to razem, bo jest taniej.

4. Wścieklizna [3 x 102 zł + 2 x 102 zł]

Zalecają to szczepienie tym, którzy będą pracować ze zwierzętami. Jednak nie jest to koniec ochrony. Po pierwszych trzech szczepieniach w 0, 7 i 28 dniu jesteśmy ulepszeni ale nie uodpornieni. Jeśli coś nas chapnie (ssak, bo np. na węże to nie działa i trzeba w 24 h jechać po antidotum)  to mamy wtedy tydzień by zgłosić się do lekarza po kolejne dwie dawki leku! Jest to o tyle ważne, bo w chwili gdy się nie zaszczepisz, czeka Ciebie po pierwsze 5 leczniczych zastrzyków a po drugie od ugryzienia masz 24 godziny na kontakt z lekarzem i szczepionkę. Z faktu, że jadę sama i sama o siebie muszę się zatroszczyć, a spać będę nie wiem gdzie, to zdecydowałam się zaszczepić. To mój pierwszy raz w Azji, choć znam takich podróżników, którzy akurat z tego szczepienia rezygnują. Skąd w moich zapiskach dodatkowe 2 x 102? Ponieważ dwa lata po ostatnim szczepieniu należy przyjąć czwartą dawkę, a potem jeszcze po 5 latach kolejną i dalej, by przedłużać to szczepienie, należy szczepić się raz na 5 lat.

5. Japońskie zapalenie mózgu.

Choroba, którą straszą w Azji. Znajomi, którzy podróżowali po tamtych rejonach samodzielnie, po buszach i nieznanych drogach, nie korzystali z tego szczepienia. Nie spotkali też nikogo, kto znałby kogokolwiek, kto miałby tę chorobę. Gdy opowiadałam o tym lekarzowi (bardzo miła pani doktor!! :))) ) to nawet nie próbowała mnie przekonywać, chyba więc nie byłam jedynym rezygnującym z tego szczepienia pacjentem.

INNE:

1. Malaria

Nie ma na to szczepionki. Jest profilaktyka oraz doraźne leczenie tabletkami. Profilaktyka polega na przyjmowaniu leku przez okres podróżowania, ale ma to wątpliwy sens tylko dla ludzi wybywających na tydzień-dwa, ponieważ organizm źle reaguje na przyjmowanie tych leków dłuższy czas, a i w tym krótszym ma sporo skutków ubocznych, w chwili gdy sama malaria nie jest tak straszną chorobą – wygląda trochę jak nasza grypa, trwa trzy dni, a potem jest wszystko git. Jeśli jednak już nas dopadnie wtedy przydadzą się tabletki, należy je przyjmować przez 3 dni cztery razy dziennie. Zużywa się wtedy jedno opakowanie, i należy dokupić następne, które jest ogólnie dostępne. Najpopularniejszy lek nazywa się Malarone, dostępny jest za około 160 zł, ale podobno w internetowych promocjach można upatrzyć jedno opakowanie za 100 zł. Muszę jeszcze sprawdzić jak jest z terminem ważności tych leków.

2. Komary

Szczególnie uciążliwe i niebezpieczne (!) są w porze deszczowej, ale i w porze suchej należy zadbać o własną ochronę. Na rynku internetowym jest polecany i chyba najbardziej popularny środek przeciw ugryzieniom : MUGA. Natomiast w sklepach podróżniczych dostępny jest środek BTT, ale dopiszę więcej jak doczytam o różnicach i co będzie mi lepiej służyć.

3. Biegunka

Uzupełnione będzie za 28 dni, jak pani doktor opowie mi o tym, który lek i kiedy przyswoić :)

PO SZCZEPIENIU:

Po pierwszych szczepieniach dostaje się książeczkę szczepień, w niej rozpisane przyjęte dawki szczepionek oraz ołówkiem zaznaczone kiedy udać się na kolejne. To miło, szczególnie, że niektóre są dopiero za rok czy dwa lata i nie ma mowy by spamiętać daty ;) Jest też coś takiego jak żółta książeczka – to obowiązkowy dokument dla ludzi wybywających do Ameryki Południowej czy Afryki – w nim jest zawarty opis szczepień przeciw żółtej febrze. Kiedy będę jechać do Ameryki Południowej zakupię taką książeczkę i przepiszę aktualne szczepienia. Za normalną książeczkę szczepień się nie płaci, jest w pakiecie, a ja nie lubię wydawać pieniędzy na zaś, bo za wielu ich jeszcze nie wiem, i nie mam pojęcia czy kiedykolwiek zmieni się stan mojego posiadania ;) Niemniej czuję, tak bardzo, jak bogacę się wewnętrznie z każdym wyjazdem i to wnętrze czyni mnie naprawdę szczęśliwą :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s