Wiking zwany Jackiem

Marzyłyśmy by spotkać Wikinga, który nas zabierze swoją łodzią w podróż. Nie spodziewałyśmy się, że to marzenie tak szybko się spełni. Wiking co prawda jest z Polski a statkiem jest 25 metrowa ciężarówka ale lepszego Wikinga w życiu byśmy sobie nie wymarzyły :D

018.Jacek jest niesamowity. Dużo wie o życiu, dużo przeżył i przemyślał. Jest ambitny, ciągle się doskonali i jest świetnym gościem przy którym nie można się nudzić. Gra na akordeonie i gitarze, w przerwie między kursami opanowuje właśnie saksofon. Jak zjeżdża na bazę to śmiga rowerem. Je zdrowo i dba o siebie. Łamie wszelkie stereotypy o kierowcach ciężarówek! Mądry,inteligentny. Ma za sobą kilka innych zawodów, ale to do tych 25 metrowych zabawek go najbardziej ciągnie :)

Jego sławne „No co ty gadasz?!” ciągle brzęczy mi w głowie. Grał w zespole folkowo irlandzkim a nam zostawił w prezencie płytę, której wczoraj słuchałyśmy. Jest moc :)

Jackowych przygód można słuchać bez końca. Dobrze spotykać ludzi w drodze i rozmawiać, pomaga to czasem sobie samemu poukładać trochę w głowie :)

Jacek poprosił byśmy czasem do niego napisały z drogi. Pisałyśmy. Nazywał nas pieszczotliwie (chyba :P) swoim stadem. Wchodził z nami na weekend na bazie dumny jak paw ;) a postawa mówiła – patrzcie kumple – idę z trzema laskami :D Gdy już dotarłyśmy do domu wysłałyśmy poniższe zdjęcie z adnotacją „Stado w domu”. :)

173.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s