Pierwsza podróż promem

1 lipca o 9 wypłynęłyśmy podbić Skandynawię :) Nie bujało,a tego bałam się najbardziej. Podróż przeżyłam bez problemów i aktualnie dziwię się, czego to ja się bałam… Choć po przeprawach rok temu podczas bałtyckiego rejsu obawy mam raczej uzasadnione. Najgorszą częścią było opalenie 1/4 twarzy co wyglądało dość zabawnie :P

DSC03660

Tata opowiadał mi o ruletce na promie do Szwecji i klimacie sprzed 50 lat w oczekiwaniu, że i ja zastanę to samo… Tak, to on mi nawmawiał, że nieźle buja na promie i trzeba pić by przeżyć ;) Całkiem niewielu ludzi płynęło z nami stateczkiem o 11 pokładach…niczym Titanic, ale bardziej szczęśliwy :D

Po 10 godzinach słonecznego rejsu, w tym około 6 spędzonych w słońcu na leżakach z widokiem na morze mogę stwierdzić,że tak to ja mogę sobie pływać do woli :D

DSC03668

Dla zainteresowanych: rejs był z Gdyni to Karlskrony i kosztował mnie jako studentkę 145 zł. Może i są tańsze i szybsze samoloty ale z naszymi mega ciężkimi bagażami z żarciem trzy tygodnie była to opcja najtańsza, a takie satysfakcjonują nas najbardziej :D Zdecydowanie polecamy :)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s